Kiedy mówiła, Boone wydychał powietrze. To nie był normalny oddech i wiedziała o tym, zanim jeszcze dym wydobył się z jego gardła. Kiedy się pojawił, podniósł ręce do ust, jak gdyby chciał go zatrzymać, ale zawisły na wysokości podbródka i zaczęły drżeć.
- Odejdź – powiedział, na tym samym oddechu, który mieszał się z dymem.
Nie mogła [...]
by admin on Marzec 3, 2010
Lepiej zostańmy tutaj – odrzekł. Przyłożył dłonie do twarzy, tak jak u wrót Midian. – Nie zostawiaj mnie samego – odezwał się cicho. – Nie wiem, gdzie jestem, Lori. Nie wiem nawet, kim jestem. Zostań ze mną!
Pochyliła się nad nim i pocałowała go w rękę. Odsunął dłonie od twarzy. Pocałowała go w policzek, potem w [...]
by admin on Marzec 3, 2010