Kiedy mówiła, Boone wydychał powietrze. To nie był normalny oddech i wiedziała o tym, zanim jeszcze dym wydobył się z jego gardła. Kiedy się pojawił, podniósł ręce do ust, jak gdyby chciał go zatrzymać, ale zawisły na wysokości podbródka i zaczęły drżeć.
- Odejdź – powiedział, na tym samym oddechu, który mieszał się z dymem.
Nie mogła [...]
by admin on Marzec 3, 2010
Od razu przypomniała się jej Sheryl i dobre chwile, które spędziły razem, nawet w wirze tego, co złe. Niecałe dwadzieścia cztery godziny wcześniej razem śmiały się w tym pokoju i rozmawiały o jej późniejszym mordercy – jak o mężczyźnie jej marzeń.
Myśląc o tym, obejrzała się na Boone’a. Wciąż przywierał do ściany, jak gdyby tylko w [...]
by admin on Marzec 3, 2010