Kiedy mówiła, Boone wydychał powietrze. To nie był normalny oddech i wiedziała o tym, zanim jeszcze dym wydobył się z jego gardła. Kiedy się pojawił, podniósł ręce do ust, jak gdyby chciał go zatrzymać, ale zawisły na wysokości podbródka i zaczęły drżeć.
- Odejdź – powiedział, na tym samym oddechu, który mieszał się z dymem.
Nie mogła się poruszyć, ani nawet oderwać od niego wzroku. Półmrok nie był na tyle gęsty, aby nie zauważyła nadchodzącej zmiany. Jego twarz ulegała transformacji za woalem dymu, światło płonęło w ramionach i falami wspinało się po szyi, aby roztopić kości głowy.
- Nie chcę, żebyś patrzyła – błagał ją zamierającym głosem.
Za późno. Widziała już człowieka z ciałem pogrążonym w ogniu w Midian; i panterę z głową psa i jeszcze więcej. A teraz Boone rozbierał swoją ludzką postać w jej oczach. Jak istota z koszmarów. Nic dziwnego, że wył, z odrzuconą w tył głową, kiedy jego twarz rozpływała się.
Ten dźwięk został jednak niemal całkiem zagłuszony przez syreny. Policja znajdowała się nie dalej niż o minutę drogi. Gdyby teraz wyszli, zdążyliby uciec.
Naprzeciw niej stał gotowy Boone, całkiem złożony (albo rozłożony). Opuścił głowę, resztki dymu unosiły się wokoło. Potem zaczął się poruszać, a nowa muskulatura unosiła go lekko, jak atletę.
Miała nadzieję, że teraz zrozumie niebezpieczeństwo i podejdzie do drzwi, aby szukać ocalenia. Ale nie. Poszedł w stronę zmarłych, tam gdzie wciąż leżało menage a trois, i zanim zdążyła pomyśleć, jedna z pazurzastych rąk sięgnęła po zwłoki ze sterty, przyciągając je do swoich ust.
- Nie, Boone! – wrzasnęła. – Nie!
Jej głos dotarł do niego, czy też – do tej części, która wciąż była Boonem, ale utonął w chaosie potwora. Oderwał się od mięsa i spojrzał na nią. Wciąż miał niebieskie, pełne łez oczy.
Ruszyła w jego Stronę.
- Nie – błagała.
Przez chwilę wydawało się, że waży miłość i apetyt. Potem zapomniał o niej i podniósł ludzkie mięso do ust. Nie patrzyła, jak zaciskają się szczęki, ale dobiegły ją odgłosy jedzenia. Z trudem zachowała świadomość, słysząc, jak Boone rozdziera i żuje mięso.
Subscribe
Leave a Reply